Cześć, jestem Kinga

Maluję kurtki jeansowe — z miłości do koloru, z szacunku do natury i z przekonania, że każde ubranie ma prawo do drugiego życia.

Moja filozofia

KIPEKE to nie marka — to sposób patrzenia na świat. Wierzę, że ubrania nie muszą lądować na wysypisku po jednym sezonie. Że stara kurtka z second-handu może zostać dziełem sztuki. Że każdy z nas zasługuje na coś, czego nie ma nikt inny.

Każda kurtka to godziny pracy, kilometry pędzla i moja autorska wizja. Nie kopiuję. Nie używam szablonów. Maluję od zera, profesjonalnymi farbami do tkanin, które po utrwaleniu termicznie wytrzymują codzienność.

Dlaczego ręcznie?

Bo druk to druk. Bo masa to masa. A ja chcę, żeby każda osoba która nosi moją kurtkę miała coś, co należy tylko do niej. Małe niedoskonałości pędzla, lekko inną kompozycję, swój unikalny ślad.

To nie jest moda na chwilę — to wearable art. Kurtka, którą można nosić latami, a w przyszłości może nawet przekazać dalej.

Napisz do mnie